Na Ceremoniach, które prowadzę pojawia się ruch, taniec, śpiew, dzielenie się tym co czujemy. Dzięki temu można dać wyraz temu co się dzieje w środku, uwolnić emocje i przywrócić przepływ życia w ciele. Cacao ma też do siebie to, że jest Medycyną Wspólnoty – ludzie często doświadczają bycia częścią grupy, w której są rozumiani i akceptowani, co uważam za bardzo cenne w czasach, w których jednak przede wszystkim żyjemy w oddzieleniu i osamotnieniu.
Co zaprowadziło mnie do pracy z tą rośliną?
Życie pokierowało mnie do Gwatemali i starszyzny Majów – ludzi którzy od tysięcy lat pracują z tą rośliną i uzdrawiają za jej pomocą. Nigdy o tym nie myślałam, nie miałam takich ambicji, po prostu usłyszałam głos, który powiedział: „Gwatemala”…wkrótce po tym usłyszałam o wyprawie i poleciałam…poszłam za głosem intuicji i potem gdy ktoś mi zasugerował bym prowadziła takie Ceremonie, postanowiłam spróbować.